poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Transfery




 Transfery



Ktoś kiedyś powiedział „Dążenie jest ważniej­sze niż osiągnięcie, bo jest ruchem, pod­czas gdy osiągnięcie to stagnacja”.  Zgadzam się z tym całkowicie. Cały świat się zmienia, każdy aspekt naszego życia z biegiem czasu ulega zmianą. Tak samo w świecie footballu te, mniejsze bądź większe, metamorfozy zachodzą. Praktycznie zawsze dzieje się to poprzez transfery, które powinny podnosić poziom sportowy zespołu.  Dobrą drużynę można porównać do masywnego, potężnego, stalowego łańcucha, w którym każde ogniwo jest ważne. Każdy człon jest obarczony takim samym obciążeniem, dzięki czemu wspólnie mogą utrzymać nawet największe ciężary. Dobry konserwator cały czas patrzy, obserwuje, porównuje, sprawdza i decyduje. Kiedy nadchodzi czas, w którym jakiś fragment pękł i nie spełnia właściwych wymogów, wymienia go. Na tej samej zasadzie działa zarząd profesjonalnej drużyny piłkarskiej. Właśnie tego zabrakło w FC Barcelonie w ostatnich latach. Zaznaczam od razu, że nie uważam, iż ten sezon jest słaby. Półfinał Pucharu Króla, Półfinał Ligi Mistrzów (a może finał;)), odbita Realowi Madryt Liga Hiszpańska i piękna remontada z AC Milanem, to wszystko składa się na całkiem przyzwoity sezon, który mnie, jako kibica, zadowala. Jednakże kibice oraz dziennikarze, rozpieszczani przez ostatnie 5 lat wszystkimi możliwymi tytułami już ogłaszają koniec epoki, umniejszając wszystkie zasługi piłkarzy. Proszę nie dramatyzujmy. Problem faktycznie jest, lecz nie tak wielki jak się go opisuje, są nim transfery.
Wyobraźmy sobie grecki Partenon. Załóżmy, że każdy filar podtrzymujący ten wielki, wielotonowy dach jest pojedynczym zawodnikiem. W ten sposób wyglądała Barcelona 4-5 lat temu. Gdzie każdy piłkarz brał na swoje barki taką samą odpowiedzialność. Poczynając od Valdesa, Puyola, Abidala, Pique, przez Inieste, Xaviego, Toure aż po Messiego, Eto i Henrego.  Zauważcie jak bardzo wyrównany był ten skład. Szczególnie linia ataku, jeden z najlepszych napastników w historii Barcelony, wspierany przez genialnego młodego skrzydłowego oraz najlepszego napastnika w historii Arsenalu, robi wrażenie prawda? Do tego świetna, młoda, jeszcze wtedy, pomoc i solidna obrona. Z biegiem lat filary te były, niczym w polskim budownictwie, wymieniane na gorsze, słabsze odpowiedniki. W ten sposób powoli wykruszał się ten genialny zespół nieważne, z jakich powodów, ważny jest efekt końcowy. Według mnie ten wielki dach stoi w tej chwili tylko na 3 filarach, Messim, Inieście oraz Busqetsie. Valdes odchodzi, Puyola niszczą kontuzje, Xavi, Alves przeplątają jeden genialny mecz z 10 słabymi. Nie wiem w ogóle co się stało z Pique i Pedro. Reszta według mnie nie wkomponowała się jeszcze w zespół tak, aby grać na równym światowym poziomie. Właśnie w tym momencie potrzebny jest konserwator, który dokona ogólnego przeglądu i wymieni słabe ogniwa na nowe, lepsze i mocniejsze.
Wiadome jest, że w następnym sezonie kadra ma liczyć od 22 do 23 zawodników. Dlatego chciałbym pokazać, kto i za ile może odejść oraz przyjść, aby w końcowym rozrachunku uzyskać właśnie tą liczbę. Nie będę żonglował cenami z głowy wiec każdy piłkarz otrzyma ode mnie wartość przypisaną na stronie www.transfermarkt.de.


 W tej chwili kadra liczy sobie 23 piłkarzy są to: Pinto, Valdes, Puyol, Pique, Mascherano, Bartra, Alba, Adriano, Abidal, Alves, Montoya, Busquets, Song, Xavi, Iniesta, Thiago, Dos Santos, Fabregas, Tello, Sanchez, Pedro, Messi, Villa

Do tego trzeba doliczyć powracających z wypożyczeń zawodników w liczbie 5: Fontas, Bojan, Cuenca, Afellay, Muniesa(zakładam, że jest wypożyczony z Barcelony A do Barcelony B).


Ostateczną liczbę kadry ma ustalić, jeśli założyć, że hiszpańskie gazety mówią prawdę, 6 wzmocnień. Tak wiec uzyskaliśmy liczbę 34, którą sztab szkoleniowy będzie musiał zredukować do wcześniej wspomnianych 22-23. Kogo w takim razie się pozbędziemy i za ile.


Oto moje typy, wyjaśnienie poniżej:

Zawodnicy
Wartość
Villa
18.000.000
Dos Santos
3.500.000
Valdes
12.000.000
Pedro
30.000.000
Fontas
2.500.000
Bojan
13.000.000
Cuenca
4.000.000
Afellay
10.000.000
Muniesa
3.500.000
Tello
10.000.000
Abidal
1.000.000

Suma
108.500.000


Wiadome jest to, że żaden z wypożyczonych zawodników się nie sprawdził i nie znajdzie miejsca w przyszłorocznej kadrze, wiec wszyscy znaleźli się na mojej liście do sprzedania. Valdes sam zadeklarował chęć odejścia wiec jest to ostatni sezon, w którym można coś na nim zarobić. Abidal po przeszczepie gra bardzo dobrze lecz, według mnie powinien ustąpić i zrobić miejsce nowemu obrońcy, tym bardziej, że rolę mentora zajął Puyol. Muniesa jest po prostu zbyt kontuzjogenny osobiście sprzedałbym go z opcją pierwokupu w ciągu 2 lat. Tak samo postąpiłbym z Tello, który regularnie grając w dobrym klubie (Liverpool), mógłby osiągnąć bardzo wysoki poziom.  Pozostaje sprawa Pedro i Villi. Zdaje sobie sprawę, że Pedro jest nie do ruszenia, lecz jeśli miałbym wybrać Pedro czy Alexis, nie wahałbym się ani chwili. Uważam ze Alex ma dużo większy potencjał, co zaczął pokazywać w końcówce sezonu. Tak czy inaczej za obu można dostać podobne pieniądze wiec suma nie jest przekłamana.  Villa to zawodnik, którego uwielbiam, typowy snajper, lis pola karnego, jednakże sam nie chce się wypowiadać o swojej przyszłość a brak wystawienia go w Monachium może przechylić szalę na stronę opuszczenia klubu. Pozostaje Dos Santos, który po prostu jest zbędny w klubie i nigdy nie przebije się przez zaporę w postać Songa i Busiego. Osobiście sprzedałbym jeszcze Pique, który zwyczajnie już nie gra na wymaganym przez Barcelonę poziomie, a Bartra wykazuje większą chęć do oddania serca za drużynę. Kiedy zbierze doświadczenie będzie znacznie lepszy od naszej wieży. Niestety sprzedaż pozostaje na razie w strefie moich marzeń.
      Rozmawiając o transferach do klubu trzeba przypomnieć, że ostatnimi czasy zarząd powiedział, iż na transfery przeznaczą tyle, co zawsze czyli ok. 50.000.00 euro. Dodając do siebie te dwie sumy uzyskamy ok. 160.000.000. Jednak znając możliwości negocjacyjne naszego zarządu zmniejszyłbym tą sumę do 140.000.000. Wydaje mi się to uczciwe. Pamiętajcie, że zarząd, w zeszłym roku, obiecywał, że to, co zostanie z letniego okienka, (ok. 10 mln) przejdzie na następne okno transferowe, nie będę jednak tego dodawał.


Oto transfery, które proponuje do klubu.



Rafinia
0
Sergi Roberto
0
Marc-Andre ter Stegen
10.000.000
Mats Hummels
24.000.000
Neymar
30.000.000
Aguero
45.000.000
Inigo Martinez
5.000.000
Gerard Deloufeu
0
Suma
114.000.000



Tak według mnie powinny wyglądać transfery do klubu. Cena 30 mln euro za Neymara jest podana ze względu na to, że 10 mln już zostało wpłacone i nie obciąży letniego budżetu. Nie jestem zwolennikiem sprowadzenia brazylijskiego magika, ale wydaje się, że jest to już pewne. Jeśli chodzi o nazwisko drugiego napastnika, to pozwoliłem sobie na zamieszczenie tutaj Aguero, ponieważ wiem, że uwielbiają się z Messim. Poza tym Argentyńczyk świetnie pasowałby profilem do Barcelony i nikt nie podważy jego klasy. Ostatnie plotki o sprowadzeniu Cavaniego do City czynią ten transfer troszeczkę bardziej realny. Z drugiej strony może należy skupić się na wysokim napastniku mój typ: Lewandowski

             Z trójki młodzików jeden z nich powinien zostać wypożyczony. Obstawiałbym Roberto, ponieważ Rafinia lepiej będzie się rozumieć, ze swoim bratem. Chce jednak podkreślić, iż obaj mają potencjał i głęboko wierzę, że kiedyś będą stanowić o sile środka pola Barcelony. Krnąbrny Gerard według mnie powinien dostać więcej niż 5-10 minut na pokazanie się i wtedy zostanie rzetelnie oceniony. Jeśli się nie poprawi skończy jak Diego „jeździec bez głowy” Capell.

            Pozycję goalkeepera obsadziłem Ter Stegenem, ponieważ wraz z Courtoisem to najlepszy bramkarz młodego pokolenia. Nie widzę sensu na wydawaniu 10 mln na jakiegoś przeciętnego 26 latka typu Guita lub zaledwie dobrego Muslery. Należy kupić młodego perspektywicznego zawodnika, nawet, jeśli nie wypali to za 2 sezony można go sprzedać bez straty pieniędzy. Jeśli chodzi o obrońców to jestem zwolennikiem Hummelsa tylko wtedy, kiedy odejdzie Pique. Po co nam kolejny wolny, wysoki stoper, kiedy mamy już takich dwóch(Pique, Bartra)? Według mnie powinniśmy zainwestować w szybkiego, silnego i zwrotnego obrońcę typu Marquiniosa, który niestety sam przyznał, że nie ma zamiaru niegdzie się ruszać. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się kandydatura Martineza, który, mimo młodego wieku, trzyma za ryj całą obronę w Realu Sociedad. Według mnie kandydatura doskonała wraz z wcześniej wymienionym Brazylijczykiem.

Widać tutaj, że wzmacniając kadrę naprawdę bardzo mocnymi zawodnikami kwota przeznaczona na transfery nie została przekroczona. Powiem, wiecej w Banku pozostało ok. 26 milionów, co powoduje, że wszystkie moje założenia są bardziej realne. Nie uważam, że kwoty transferów zostały zawyżone lub zaniżone. A nawet, jeśli niektóre będą wyższe lub niższe to wciąż mam 26 milionowy margines błędu. Czy jest to realne? Sami zdecydujcie i odpowiedzcie mi w komentarzach. Według mnie za 3 miesiące znów możemy mieć kadrę, która wspólnie, solidarnie dzieli się obciążeniem nakładanym przez ogromny dach Partenonu, jakim jest klub FC Barcelona.

Proszę o komentarze, może ktoś ma inne zdanie, chętnie go wysłucham i podyskutuje na temat mojego.