poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Transfery




 Transfery



Ktoś kiedyś powiedział „Dążenie jest ważniej­sze niż osiągnięcie, bo jest ruchem, pod­czas gdy osiągnięcie to stagnacja”.  Zgadzam się z tym całkowicie. Cały świat się zmienia, każdy aspekt naszego życia z biegiem czasu ulega zmianą. Tak samo w świecie footballu te, mniejsze bądź większe, metamorfozy zachodzą. Praktycznie zawsze dzieje się to poprzez transfery, które powinny podnosić poziom sportowy zespołu.  Dobrą drużynę można porównać do masywnego, potężnego, stalowego łańcucha, w którym każde ogniwo jest ważne. Każdy człon jest obarczony takim samym obciążeniem, dzięki czemu wspólnie mogą utrzymać nawet największe ciężary. Dobry konserwator cały czas patrzy, obserwuje, porównuje, sprawdza i decyduje. Kiedy nadchodzi czas, w którym jakiś fragment pękł i nie spełnia właściwych wymogów, wymienia go. Na tej samej zasadzie działa zarząd profesjonalnej drużyny piłkarskiej. Właśnie tego zabrakło w FC Barcelonie w ostatnich latach. Zaznaczam od razu, że nie uważam, iż ten sezon jest słaby. Półfinał Pucharu Króla, Półfinał Ligi Mistrzów (a może finał;)), odbita Realowi Madryt Liga Hiszpańska i piękna remontada z AC Milanem, to wszystko składa się na całkiem przyzwoity sezon, który mnie, jako kibica, zadowala. Jednakże kibice oraz dziennikarze, rozpieszczani przez ostatnie 5 lat wszystkimi możliwymi tytułami już ogłaszają koniec epoki, umniejszając wszystkie zasługi piłkarzy. Proszę nie dramatyzujmy. Problem faktycznie jest, lecz nie tak wielki jak się go opisuje, są nim transfery.
Wyobraźmy sobie grecki Partenon. Załóżmy, że każdy filar podtrzymujący ten wielki, wielotonowy dach jest pojedynczym zawodnikiem. W ten sposób wyglądała Barcelona 4-5 lat temu. Gdzie każdy piłkarz brał na swoje barki taką samą odpowiedzialność. Poczynając od Valdesa, Puyola, Abidala, Pique, przez Inieste, Xaviego, Toure aż po Messiego, Eto i Henrego.  Zauważcie jak bardzo wyrównany był ten skład. Szczególnie linia ataku, jeden z najlepszych napastników w historii Barcelony, wspierany przez genialnego młodego skrzydłowego oraz najlepszego napastnika w historii Arsenalu, robi wrażenie prawda? Do tego świetna, młoda, jeszcze wtedy, pomoc i solidna obrona. Z biegiem lat filary te były, niczym w polskim budownictwie, wymieniane na gorsze, słabsze odpowiedniki. W ten sposób powoli wykruszał się ten genialny zespół nieważne, z jakich powodów, ważny jest efekt końcowy. Według mnie ten wielki dach stoi w tej chwili tylko na 3 filarach, Messim, Inieście oraz Busqetsie. Valdes odchodzi, Puyola niszczą kontuzje, Xavi, Alves przeplątają jeden genialny mecz z 10 słabymi. Nie wiem w ogóle co się stało z Pique i Pedro. Reszta według mnie nie wkomponowała się jeszcze w zespół tak, aby grać na równym światowym poziomie. Właśnie w tym momencie potrzebny jest konserwator, który dokona ogólnego przeglądu i wymieni słabe ogniwa na nowe, lepsze i mocniejsze.
Wiadome jest, że w następnym sezonie kadra ma liczyć od 22 do 23 zawodników. Dlatego chciałbym pokazać, kto i za ile może odejść oraz przyjść, aby w końcowym rozrachunku uzyskać właśnie tą liczbę. Nie będę żonglował cenami z głowy wiec każdy piłkarz otrzyma ode mnie wartość przypisaną na stronie www.transfermarkt.de.


 W tej chwili kadra liczy sobie 23 piłkarzy są to: Pinto, Valdes, Puyol, Pique, Mascherano, Bartra, Alba, Adriano, Abidal, Alves, Montoya, Busquets, Song, Xavi, Iniesta, Thiago, Dos Santos, Fabregas, Tello, Sanchez, Pedro, Messi, Villa

Do tego trzeba doliczyć powracających z wypożyczeń zawodników w liczbie 5: Fontas, Bojan, Cuenca, Afellay, Muniesa(zakładam, że jest wypożyczony z Barcelony A do Barcelony B).


Ostateczną liczbę kadry ma ustalić, jeśli założyć, że hiszpańskie gazety mówią prawdę, 6 wzmocnień. Tak wiec uzyskaliśmy liczbę 34, którą sztab szkoleniowy będzie musiał zredukować do wcześniej wspomnianych 22-23. Kogo w takim razie się pozbędziemy i za ile.


Oto moje typy, wyjaśnienie poniżej:

Zawodnicy
Wartość
Villa
18.000.000
Dos Santos
3.500.000
Valdes
12.000.000
Pedro
30.000.000
Fontas
2.500.000
Bojan
13.000.000
Cuenca
4.000.000
Afellay
10.000.000
Muniesa
3.500.000
Tello
10.000.000
Abidal
1.000.000

Suma
108.500.000


Wiadome jest to, że żaden z wypożyczonych zawodników się nie sprawdził i nie znajdzie miejsca w przyszłorocznej kadrze, wiec wszyscy znaleźli się na mojej liście do sprzedania. Valdes sam zadeklarował chęć odejścia wiec jest to ostatni sezon, w którym można coś na nim zarobić. Abidal po przeszczepie gra bardzo dobrze lecz, według mnie powinien ustąpić i zrobić miejsce nowemu obrońcy, tym bardziej, że rolę mentora zajął Puyol. Muniesa jest po prostu zbyt kontuzjogenny osobiście sprzedałbym go z opcją pierwokupu w ciągu 2 lat. Tak samo postąpiłbym z Tello, który regularnie grając w dobrym klubie (Liverpool), mógłby osiągnąć bardzo wysoki poziom.  Pozostaje sprawa Pedro i Villi. Zdaje sobie sprawę, że Pedro jest nie do ruszenia, lecz jeśli miałbym wybrać Pedro czy Alexis, nie wahałbym się ani chwili. Uważam ze Alex ma dużo większy potencjał, co zaczął pokazywać w końcówce sezonu. Tak czy inaczej za obu można dostać podobne pieniądze wiec suma nie jest przekłamana.  Villa to zawodnik, którego uwielbiam, typowy snajper, lis pola karnego, jednakże sam nie chce się wypowiadać o swojej przyszłość a brak wystawienia go w Monachium może przechylić szalę na stronę opuszczenia klubu. Pozostaje Dos Santos, który po prostu jest zbędny w klubie i nigdy nie przebije się przez zaporę w postać Songa i Busiego. Osobiście sprzedałbym jeszcze Pique, który zwyczajnie już nie gra na wymaganym przez Barcelonę poziomie, a Bartra wykazuje większą chęć do oddania serca za drużynę. Kiedy zbierze doświadczenie będzie znacznie lepszy od naszej wieży. Niestety sprzedaż pozostaje na razie w strefie moich marzeń.
      Rozmawiając o transferach do klubu trzeba przypomnieć, że ostatnimi czasy zarząd powiedział, iż na transfery przeznaczą tyle, co zawsze czyli ok. 50.000.00 euro. Dodając do siebie te dwie sumy uzyskamy ok. 160.000.000. Jednak znając możliwości negocjacyjne naszego zarządu zmniejszyłbym tą sumę do 140.000.000. Wydaje mi się to uczciwe. Pamiętajcie, że zarząd, w zeszłym roku, obiecywał, że to, co zostanie z letniego okienka, (ok. 10 mln) przejdzie na następne okno transferowe, nie będę jednak tego dodawał.


Oto transfery, które proponuje do klubu.



Rafinia
0
Sergi Roberto
0
Marc-Andre ter Stegen
10.000.000
Mats Hummels
24.000.000
Neymar
30.000.000
Aguero
45.000.000
Inigo Martinez
5.000.000
Gerard Deloufeu
0
Suma
114.000.000



Tak według mnie powinny wyglądać transfery do klubu. Cena 30 mln euro za Neymara jest podana ze względu na to, że 10 mln już zostało wpłacone i nie obciąży letniego budżetu. Nie jestem zwolennikiem sprowadzenia brazylijskiego magika, ale wydaje się, że jest to już pewne. Jeśli chodzi o nazwisko drugiego napastnika, to pozwoliłem sobie na zamieszczenie tutaj Aguero, ponieważ wiem, że uwielbiają się z Messim. Poza tym Argentyńczyk świetnie pasowałby profilem do Barcelony i nikt nie podważy jego klasy. Ostatnie plotki o sprowadzeniu Cavaniego do City czynią ten transfer troszeczkę bardziej realny. Z drugiej strony może należy skupić się na wysokim napastniku mój typ: Lewandowski

             Z trójki młodzików jeden z nich powinien zostać wypożyczony. Obstawiałbym Roberto, ponieważ Rafinia lepiej będzie się rozumieć, ze swoim bratem. Chce jednak podkreślić, iż obaj mają potencjał i głęboko wierzę, że kiedyś będą stanowić o sile środka pola Barcelony. Krnąbrny Gerard według mnie powinien dostać więcej niż 5-10 minut na pokazanie się i wtedy zostanie rzetelnie oceniony. Jeśli się nie poprawi skończy jak Diego „jeździec bez głowy” Capell.

            Pozycję goalkeepera obsadziłem Ter Stegenem, ponieważ wraz z Courtoisem to najlepszy bramkarz młodego pokolenia. Nie widzę sensu na wydawaniu 10 mln na jakiegoś przeciętnego 26 latka typu Guita lub zaledwie dobrego Muslery. Należy kupić młodego perspektywicznego zawodnika, nawet, jeśli nie wypali to za 2 sezony można go sprzedać bez straty pieniędzy. Jeśli chodzi o obrońców to jestem zwolennikiem Hummelsa tylko wtedy, kiedy odejdzie Pique. Po co nam kolejny wolny, wysoki stoper, kiedy mamy już takich dwóch(Pique, Bartra)? Według mnie powinniśmy zainwestować w szybkiego, silnego i zwrotnego obrońcę typu Marquiniosa, który niestety sam przyznał, że nie ma zamiaru niegdzie się ruszać. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się kandydatura Martineza, który, mimo młodego wieku, trzyma za ryj całą obronę w Realu Sociedad. Według mnie kandydatura doskonała wraz z wcześniej wymienionym Brazylijczykiem.

Widać tutaj, że wzmacniając kadrę naprawdę bardzo mocnymi zawodnikami kwota przeznaczona na transfery nie została przekroczona. Powiem, wiecej w Banku pozostało ok. 26 milionów, co powoduje, że wszystkie moje założenia są bardziej realne. Nie uważam, że kwoty transferów zostały zawyżone lub zaniżone. A nawet, jeśli niektóre będą wyższe lub niższe to wciąż mam 26 milionowy margines błędu. Czy jest to realne? Sami zdecydujcie i odpowiedzcie mi w komentarzach. Według mnie za 3 miesiące znów możemy mieć kadrę, która wspólnie, solidarnie dzieli się obciążeniem nakładanym przez ogromny dach Partenonu, jakim jest klub FC Barcelona.

Proszę o komentarze, może ktoś ma inne zdanie, chętnie go wysłucham i podyskutuje na temat mojego.













23 komentarze:

  1. O ile Pique nie odejdzie, nie ma miejsca na Hummelsa w tym składzie - zgadzam się. Sęk w tym, że nie jestem pewien, czy Inigo Martinez jest lekiem na całe zło. Ja bym jednak próbował naprawić błąd zeszłoroczny i przy odrobinie pomocy ze strony francuskiego fiskusa starać się o Thiago Silvę. Brawo za propozycję ter Stegena, bo to rzeczywiście, moim zdaniem, najlepsze rozwiązanie. Chłop zdaje się szybko uczyć. Ostatecznie nie widzę sensu w sprzedaży Abidala. Na pewno można to rozwiązać jakoś polubownie (zmienić kontrakt na pół grę/pół ambasadorstwo). Nie łudźmy się, że Abidal na lekach, które bierze i brać będzie, nie jest kandydatem do pierwszego składu Barcelony, nie znaczy to jednak, że trzeba go sprzedawać. Kłenkę bym zostawił na wypożyczeniu na kolejny rok w tym Ajaksie, z Teziem poszukałbym podobnego rozwiązania - trzeba go ogrywać i być może przywrócić do składu za jakiś czas. Podobnie jak Ty nie jestem zwolennikiem Neymara i tak jak szybko przyjdzie (nie mam na myśli tej medialnej opery mydlanej z jego udziałem i urabiania kibiców pod niego, rzecz jasna), równie szybko może zostać sprzedany do Manchesteru City czy PSG za niebagatelne pieniądze.
    Pozdrawiam - Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, no i zapomniałem dodać, że ceny są dziwne? Choćby za Inigo czy samego Hummelsa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ceny z dupy, a szczyt to Inigo za którego trzeba będzie dać pewnie ze 30 mln.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Poza tym, że ceny są dziwne. Według mnie zarówno Hummels jak i Martinez są do wyjęcia za cenę, która jest podana. Ewentualnie można dodać do każdej z nich 3-4 miliony. Wciąż mieszcząc się w moim marginesie. Jeśli chodzi o samego Ingo to naprawdę uważam, żę może być jak to ująłeś "lekiem na całe zło". Imponuje mi w każdym meczu Realu S. a widziałem ich ok 15. Więc mocno trzymam kciuki za ten transfer. Młody środek obrony Bartra i Ingo może wymiatać. Dzięki za komentarz. naprawdę sobie to cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wartości są oszacowane przez ekspertów wyżej wymienionej strony. Zauważ, że przyglądając się transferom to faktycznie są one dokonywane za cenę zbliżoną do tej podanej na stronie. Oczywiście wykluczając Man City, Chelsea oraz Real ponieważ oni zazwyczaj przepłacają sporo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś anonim napisał powyżej, że "[/w]artości są oszacowane przez ekspertów wyżej wymienionej strony" i nadmienił, że zazwyczaj są słuszne, po czym dodał przypadki trzech przepłacających klubów. Ja będę jednak bronił swojego wpisu: warto bowiem zauważyć - piszę zarówno do anonima, jak i p. Rysia - że Barcelona też jest klubem stanowiącym swego rodzaju odstępstwo na rynku transferowym. Zwykliśmy przepłacać na graczach, z których często niewiele wychodzi, tylko po to, by później oddać ich za grosze bądź wypożyczać aż do znudzenia. Utarło się już przecież nawet przekonanie, że Barcelona tak jak przepłaca, tak później traci na sprzedaży. Nie wierzę w te kwoty transferów więc nie dlatego, że ci piłkarze warci są więcej (dyskusję nt. zepsucia rynku i kwot pozostawiam na boku), lecz dlatego, że Barcelona nie będzie potrafiła wynegocjować takich cen. Przykład Martineza, który może i jest lekiem na całe zło, ale jeśli się okaże, że ruszymy po niego jako po pierwszego nowego obrońcę, ustalimy oczywiście kwotę popytową, bo RSSS będzie pewien, że chcemy go za wszelką cenę. Najpierw, przy odrobinie szczęścia, Silva, później Martinez
    - Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze Panie Michale proszę nie zwracać się do mnie per Pan(po prostu Rysiek lub Łukasz =)) ponieważ czuję się skrępowany i jako biedny student od nikogo nie wymagam takiego szacunku, za który bardzo dziękuje. Bardzo cieszę się z każdego komentarza od takich osób jak Pan. Absolutnie mogę się zgodzić z tym, że Barcelona była przepłacającym klubem lecz czy wciąż nim jest? Nie sądzę. Ostatnie transfery były, według mnie, przeprowadzane ze wartość rynkową lub zbliżoną do niej. Adriano, Alba, Song, Villa, Alexis z wymienionych tutaj tylko Alex był przepłacony zaledwie kilka milionów (każda kwota powyżej 30 mln była przepłacona według mnie). Wydaje mi sie, że klub uczy się na błędach typu Zlatan, Czyhryński

      Martineza faktycznie trochę za nisko ceni go transfermarkt ale transfer pewnie zamknąłby się w granicach 10-12 mln.

      Thiago Silva? Oczywiście, super zawodnik, najlepszy stoper na świecie w tej chwili, jeśli da się go wyciągnąć to brać. Trzeba tylko odpowiedzieć na kilka pytań. Po pierwsze czy nas stać zarówno na niego jak i na jego pensje? Po drugie czy nie jest on zbyt kontuzjogenny? Chciałbym zauważyć ze każdego roku opuszcza od 2-3 miesięcy rozgrywek przez ścięgna Achillesa. Po trzecie, o ile się nie mylę, nie ma on europejskiego paszportu, więc Neyamr + Thiago to zamkniete 2 na 3 miejsca dla zawodników z poza UE. No i po czwarte czy nie jest za stary na podstawę obrony na długie lata? Przyznam szczerze, że długo się wahałem czy zamieścić go w moim zestawieniu. Ostatecznie jednak do tego nie doszło, za dużo pytań oraz zmiennych.
      Pozdrawiam
      Łukasz

      Usuń
  7. Ja myślę ze potrzebujemy świetnego rozgrywającego którym według mnie mógłby być Gareth Bale powiecie mi pewnie ze to lewy obrońca czy lewy skrzydłowy ale nie oglądałem jego mecze i występuje tam jak właśnie ten OFENSYWNY POMOCNIK ROZGRYWAJĄCY

    przesunąć MESSIEGO na skrzydło dać szanse VILLI czy tez kupić Neymara

    W obronie widzę DAVIDA LUIZA który jest całkowicie innym piłkarzem niż PIQUE czy PUYOL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie środek pola jest naszą najsilniejszą formacją i nie należy nikogo sprzedawać ani kupować. Osobiście rozpocząłbym od pomniejszania roli Xaviego i dawania wielu minut Fabregasowi oraz Thiago na stałej, stabilnej pozycji.

      Oglądając Bale'a zawsze widzę go na lewym skrzydle ale możliwe, że gra jako rozgrywający bo Tottenhamu nie widzę zbyt często.

      David Luiz jest niezły, ale drogi i słaby taktycznie. Każdy trener narzeka na ignorowanie przez niego wytycznych. Raczej nie potrzebny nam kolejny obrońca, który ignoruje obronę i leci atakować. Ta kandydatura raczej zniknęła kiedy nie zdecydowaliśmy się na transfer z Benfiki.

      Usuń
  8. Fabregas no po po prostu gra piach od 2 sezonów oczywiście pomijając kilka przebłysków no Thiago wydaję mi się że się zablokował i mu po prostu nie idzie

    Ja Hummels'a nie widzę nigdy w Barcy

    Wiem że realna piłka to nie FIFA i to prawie niemożliwe ale mi się marzy Sergio Ramos i Thiago Silva

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsza rzecz, z którą nie mogę się zgodzić. Fabregas gra naprawdę dobrze, oczywiście ma wahania formy ale powiedzmy sobie szczerze, kto ich nie ma? Kiedy jest ustawiany na środku to świetnie współpracuje zarówno z Messim jak i Alexem. Z niezrozumiałych dla mnie powodów wymagania odnośnie jego osoby są dużo wyższe niż powinny. Potrafiłbyś z czystym sumieniem powiedzieć, że gra w tym sezonie gorzej od Xaviego? Ja nie! Ostatnia rzecz - broni się świetnymi statystykami (gole, asysty)w przeciwieństwie do swojego starszego kolegi, pomimo tego, że grał mniej

      Usuń
  9. OK ale co sadzisz o reszczie
    Powiedz mi co jest nie tak ze bodajze 2 sezony temu po przynajmniej 20 bramek zdobywali Pedro i Villa a teraz ile 7 czy cos takiego
    no Villa kontuzja ale Pedro czy Alexis
    I co z ta obrona Pique gra piach Mascherano to samo Puyol lata leca

    I coi sadzisz o tych moich marzeniach?:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Odnoszę wrażanie,że napastnicy w naszym zespole boją się nie podać do Messiego. Może to kwestia taktyki a może tego, że świetnie się ustawia. Pedro według mnie się wypalił i powinien poszukać nowego klubu. Villa dostaje za mało szans a u Alexisa szwankuje skuteczność, którą, mam nadzieje, poprawi w następnym sezonie. Wiesz dlaczego chce żeby został? ponieważ to jedyny napastnik w Barcelonie, który dochodzi do wielu sytuacji i ma szanse na to 20-30 goli w sezonie. To, że ich nie wykorzystuje to inna sprawa ale je ma, Pedro tylko biega.

    Marzenia popieram. Zarówno Thiago jak i Ramos to świetni obrońcy. Właśnie ten typ, o którym wspominałem w artykule, szybcy, zwrotni, agresywni. Problem w tym, że ściągniecie jednego można nazwać marzeniem a obu, chyba już tylko, cudem.

    Ciężko odpowiedzieć mi na więcej pytań ponieważ nie wiem, które komentarze należą do Ciebie. Wszystkie są anonimowe wiec odpowiadałem "na czuja" z tym Ramosem
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co to są za ceny? Pedro za 30 milionów? Nie dostaniemy za niego więcej niż 10.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiesz? Rok temu podobno Man City składał ofertę 29 milionów więc dlaczego nie? Ma wyrobioną markę, jest mistrzem świata i Europy. Strzela mnóstwo goli w reprezentacji. To, że ty go tak mało cenisz nie oznacza, że inni też, co potwierdza wycena Transfermarktu.

      Usuń
  12. (Dobrze, Łukaszu. Proszę zatem o analogiczne zarzucenie "Pana", gdyż wedle systemu bolońskiego aktualnie jestem również tylko studentem; że biednym - to pozostawiam na boku).

    Właśnie z dwóch względów marzy mi się zakupienie duetu obrońców o niewyszukanych nazwiskach: Thiago czepiają się kontuzje, tymczasem Inigo naprawdę jest do wyjęcia. Cała operacja, konkludując, ani nie będzie cudem, jak byłoby w przypadku duetu Ramos-Silva, bo jest dużo łatwiejsza do przeprowadzenia, będzie zaś ubezpieczała Silvę (nie wyobrażam sobie sytuacji, w której zakupiono by tylko jego jedynego na nowego obrońcę) nieco szerszą kadrą (wtedy mamy środek Bartra, Martinez, Pique, Puyol, Silva i od biedy Abidal, Adriano i Mascherano).
    David Luiz to fajny gość - swoje potencjalnie innowacyjne dla Barcelony zalety równoważy takąż samą gamą wad. Nie wierzę, że poradziłby sobie z dyscypliną w naszej formacji obronnej.

    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nic już nie mogę dodać ani ująć naszej konwersji. Pełna zgoda. Także nie wyobrażam sobie transferu jednego obrońcy. Para Silva, Inigo to chyba najbardziej optymalna opcja, z której mało kto byłby niezadowolony.

      Ciekawa jest w tej chwili sytuacja z Pique. Cytując słowa Tito "Podejrzewam, że piłkarz, który powiedział o zmianach, nie myśli, że mógłby być pierwszym do zmiany, prawda?" można snuć domysły, że zostanie zastąpiony kimś innym.

      W tej chwili bardzo interesuje mnie to czy poza Neymarem dojdzie wysokiej kalsy napastnik.

      Usuń
    2. Myślę, że Tito chce w ten sposób pokazać miejsce w szeregu Gerardowi. Przy takim niedoborze obrońców nie wierzę bowiem, że chcieliby się pozbyć, bądź co bądź, głównego filaru linii obronnej. Moim zdaniem ani Bartra (perspektywiczny), ani Pique (obwiniany o niską formę, tymczasem gdy weźmiemy pod uwagę, że to on trzymał formację obronną w ryzach przez pół sezonu i tak naprawdę jego błędy wynikały z tego, że musiał nadrabiać za innych) nie powinni być sprzedani.
      Były te plotki o sześciu nowych zawodnikach, ale od kilku miesięcy coraz intensywniej wychodzi na jaw, na czym polega transparentność (w efekcie: na czym nie powinna polegać) według współpracowników Rosella i samego prezydenta, stąd też ciężko mi wyobrazić, co oni tam sobie roją. Nie zdziwiłbym się, gdyby nie zarzucono w ogóle pomysłu kupna nowego bramkarza w tym sezonie. To by było w stylu Zubizarrety, gdyby teraz stwierdził, że mamy jeszcze jeden sezon na pewno z Víctorem, a w międzyczasie trzeba liczyć na to, że Valdés się zgodzi kontakt jednak przedłużyć. Ten się nie zgadza (doświadczenie uczy, że zdania raczej nie zmienia), jak nie zgadzał się dotychczas, w efekcie czego pozostajemy bez pieniędzy za bramkarza, który odchodzi za darmo, a na nowego i tak kasę musimy wyciągnąć.
      Ostatecznie mam również wątpliwości co do Agüero. Czy będzie na niego miejsce między Neymarem i Messim? Nie mówię o formacji (trzech napastników), ale o praktyce rozgrywania piłki. Profil całej trójki jest dość zbliżony do siebie i to nie to samo, co trio Henry-Eto'o-Messi czy niesamowici Ronaldinho-Eto'o-Messi, którzy byli całkiem różni.
      (Chyba, że od nowego sezonu rozpocznie się coś, czego spodziewam się od mw. półtora roku, mianowicie przesuwanie Messiego na aktualną pozycję Xaviego, ewentualnie na pozycję w stylu takiej, jaką potrzebują, by rozwinąć skrzydła, Cesc czy Thiago. Wtedy bym się ucieszył nawet, bo Sanchez na środku napadu to nie ten sam Sanchez, który gra przy linii bocznej (w sensie dużo bardziej skuteczny itd.)).

      Usuń
    3. Wszystkiego dowiemy się w ciągu dwóch następnych miesięcy. Mam nadzieję, że Rosell oraz, w szczególności, Zubizareta tym razem wykażą się wystarczająca determinacją, żeby kupić tego kogo zaplanowali. Szczególnie boje się o zachowanie tego drugiego, z twarzy którego, według mnie, wylewa się po prostu fala nieudolności.
      Faktycznie jeśli nie ściągną bramkarza to będzie porażka. Dziś MD podało, że przeznaczymy na transfery 100 mln, wiec zapowiada się bardzo ciekawie.
      Co do napadu to Neymar Messi oraz Aguero nie są aż tak bardzo podobni do siebie ale faktycznie daleko im do genialności i różnorodności trójki E-H-M bądź R-E-M.
      Osobiście strasznie zachwycam się grą Lewandowskiego i uważam, że mógłby wprowadzić do gry pierwszego zespołu te, jakże potrzebne, centymetry, siłę, walkę itd. Nie chce być typowym Polakiem żyjącym w kompleksach i życzącym wszystkiego złego temu komu uda się trochę wybić.

      Usuń
  13. A co byś powiedział na Erika Lamele z AS Roma. Nie udało się 9 lat temu :D to może teraz. Chłopak gra naprawdę dobrze i widziałbym go w Barcie. Koszt wyniósłby pewnie z 35 mln :( więc wątpię niestety

    Kamil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Erik? Świetny, młody (21 lub 22 lata o ile się nie myle) zawodnik myślę, że do wyciągnięcia za 25 mln. Transfer raczej nierealny. Nie ze względu umiejętności zawodnika tylko z powodu kompletnego braku zainteresowania ze strony Barcelony. Może kiedyś :)

      Usuń
    2. Coś w nim było i jest że się nim interesowali. Nie mam możliwości częstego go oglądania ale wydaje mi się że fajnie było by go zobaczyć w trykocie FCB :)

      Kamil

      Usuń
    3. Tak jak mówiłem, wszystkiego dowiemy się w ciągu 2-3 miesięcy. Może zarząd przyjemnie nas czymś zaskoczy

      Usuń